|
Subscribe to receive our |
| |
„To co weszło w zwyczaj niech zwyczajem zostanie, a to, co było, cośmy od ojców zasłyszeli, lub sami jeszcze widzieli, przekażmy tym, co po nas przyjdą pomni, że gdzie była przeszłość, tam i przyszłość będzie…” – Leon Potocki 1854 r.
Wielkanoc świętujemy każdego roku gdzieś pomiędzy 21 marca a 25 kwietnia w niedzielę przypadają
cą
zaraz po pierwszej wiosennej pełni księźyca. Jej data została ustalona jeszcze w 325 r. n.e. podczas Soboru Nicejskiego. Od tej daty zależy też wiele innych dni z kalendarza kościelnego jak np. dzień początku Wielkiego Postu czy Wielkiego Tygodnia.
Wielkanoc to najważniejsza uroczystość kościelna. Jej czas przypada na wiosnę, gdy słońce z dnia na dzień coraz bardziej ziemię rozgrzewa i gdy każdy rolnik do pracy w polu się szykuje, co też i nasi przodkowie robili. Zajmowała przez to wiele miejsca w wierzeniach ludowych. Tak też pogoda podczas kolejnych dni wielkiego tygodnia zapowiadać miała pogodę na cały rok, i tak, jaka Wielka Środa taka wiosna przyjdzie, jaki Wielki Czwartek, takie będzie lato, jaki Wielki Pią tek – tak będzie w czasie żniw i wykopków, zaś Wielka Sobota wróżbę na zimową aurę przynosić miała.
Po porannej mszy „jutrznią” zwanej aż do Rezurekcji milkły dzwony kościelne. W zamian za to po wsiach chłopcy z kołatkami chodzili hałas wielki czyniąc i przypominają c tym, iż post nadal obowią zuje i mięsa nadal jadać nie wolno.
Tego też dnia gospodarze w pola swoje wychodzili zabierają c ze sobą wodę w poprzednim roku święconą i skrapiali nią pola, aby i w tym roku dobrze rodzić chciały.
Na pamią
tkę tego, że Chrystus w pokorze nogi swoim uczniom umył, był w Polsce zwyczaj, że biskupi i królowie w tym dniu nogi starcom umywali. Pierwszym z królów, którzy zwyczaj ten wypełnił był Zygmunt III. Zdarzyło się zaś za czasów Stanisława Augusta, że każdy ze starców sędziwy wiek 100 lat już przekroczył, zaś jeden z nich 125 wiosen doczekał się nawet. Po obmyciu nóg starców do stołów prowadzono, zaś król i dostojnicy im usługiwali, na wzór Jezusa pokorę swą okazując.
Tego dnia na pamią
tkę Wieczerzy Pańskiej i w prostych domach spożywano wspóln
postną
kolację. Zgodnie też ze starymi obyczajami wielu Polaków po tym posiłku aż do niedzielnego Śniadania nic już do ust nie wkładało.
Straż przy nich pełnili najbardziej szanowani obywatele.
![]() Strażnicy przy Grobie Pańskim Źródło: http://www.sekowa.rzeszow.opoka.org.pl/ |
Do starej tradycji należało odwiedzanie tych grobów. W miastach, gdzie kościołów było więcej, należało odwiedzić je wszystkie, w każdym zatrzymać się na modlitwę i złożyć datek dla biednych.
![]() Grób Pański Źródło: http://swjozef.lubliniec.com/ |
Kończył się czas udręki dla żołą
dka. Kończył się post. Na znak tego gospodynie wynosiły w pole garnki z popiołem i rozsypywały go po polach. Same zaś garnki rozbijały, aby post do nich nie powrócił. Wszyscy mieli dość jedzenia śledzi i postnego żuru. Żegnano się więc z nimi bardzo widowiskowo, urzą
dzają
c im symboliczny pogrzeb. Żur wynoszono z kuchni, jako już niepotrzebny i wylewano go. Czasem niewybredne żarty przy tym czyniono i oblewano nim drzwi domów, w których ładne panny mieszkały. Śledzie też dostawały za swoje. W akcie „zemsty” na gałęziach drzew je wieszano lub do drzew przybijano.
Wierzono w czarodziejską
moc tego dnia. Sadzono więc młode drzewka owocowe, aby obfity owoc dawały. Gospodynie przyrzą
dzały masło, które przez cały rok używane być miało jako lekarstwo na rany ludzi i zwierzą
t. Niezwykłą
też moc zniesionym tego dnia jajom przypisywano. Podobno nigdy się nie psuły a wrzucone do ognia natychmiast pożar ugasić umiały. Woda w rzekach i stawach tuż przed wschodem słońca miała podobno właściwości lecznicze. Należało więc umyć w niej siebie i krowy, aby dużo mleka dawały.
Jedną
z najpiękniejszych Polskich Wielkopią
tkowych tradycji było (i nadal jest) malowanie jajek. Różne były techniki powstawania pisanek. Wzory na kolorowanych jajkach były wydrapywane lub też malowano je woskiem a potem wrzucano do wywaru, który miał je zabarwią. Motywy na jajkach można też było wyklejać leciutkim i delikatnym środkiem z traw sitowia przygotowanym jeszcze jesienią
. Do barwienia jajek używano wywarów z rozmaitych roślin, a każdy z nich nadawał jajkom inny kolor. Używano do tego celu łupin cebuli, kory młodej jabłoni, dębu lub olchy, suszonych kwiatów jaskrów polnych, fiołka, krokusów lub malw, młodego żyta oraz innych traw i zbóż a także liści barwinka, jemioły, szyszek olchowych, owoców czarnego bzu, jagód czy młodych liści klonu. W wierzeniach ludowych jajka miały moc przeciwdziałania złym duchom. Toczono je więc wiosną
po grzbiecie każdej sztuki bydła, aby przez lato krą
głości jajek nabrały. Koniom miały zaś nadać szybkości z jaką
się toczyć potrafią
.
Kolorowe pisanki były ulubionym podarkiem Wielkanocnym. Najładniejsze z nich młode dziewczęta ofiarowywały chłopcom, aby zjednać sobie ich miłość. Jeżeli zaś dziewczyna przyjęła pisankę i w zamian dała swoję
, można było przypuszczać, iż odwzajemni uczucie. Pisanki słułźyły też do zabaw. Najpopularniejszą
z nich było uderzanie swoją
pisanką
w pisankę przeciwnika. Zwycięzcą
pozostawał ten, czyje jajko pozostało całe. Nagrodą
zaś był zapas pisanek przeciwnika.
Autor: Magdalena Znamirowska
Bibliografia:
Polskie Tradycje Świą
teczne by Hanna Szymanderska, Warszawa 2003